Moda to taka dziedzina sztuki i życia, że nie za każdym razem jest w stanie pogodzić własną dwoistość. Bo w sztuce liczy się efekt, a w życiu wygoda. Co zakładać codziennie aby czuć się komfortowo i na topie? To w czym się dobrze czujemy.
Ktokolwiek choć raz w życiu widział przekazy mody albo fotografię najnowszych kolekcji z największych domów mody, zdaje sobie sprawę z faktu, że modnie to nie oznacza wygodnie. Ciuchy są produkowane dla sztuki oraz są bardziej eksponatami niż odzieżą. Dlatego także gdy chcemy poczuć się jak na fashion festiwal, lepiej zostańmy w domu.
Wygodnie nie oznacza także wcale, że w tej samej chwili musimy ubrać dresy, jak ci bezwłosi panowie częstokroć okupujący blokowiska lub bramy. Wygodny może być dżins, wygodny może być pulower. Wygodne ma możliwość być wszystko w czym czujemy się dobrze, a modne może być wszystko, nie jedynie ze względu na metkę.
Pamiętajmy tylko o paru ważnych rzeczach. Pierwszą, natomiast zarazem najważniejszą jest to, że paski poziome poszerzają, zatem panie „przy kości” ich unikają. Biała wyszczupla, owszem, niemniej jednak nie czyni cudów oraz kilogramów nie odejmuje. Cellulit nie wygląda dobrze z sukienką mini, natomiast golfik skraca szyję optycznie, a nie rzeczywiście. Konkluzją tej wypowiedzi miało być spostrzeżenie, że odzież służy do ubrania, a nie poprawy stanu zdrowia, jednak zmieniam ją na tezę, że żeby czuć się wygodnie i modnie, powinno się przestrzegać priorytetowych zasad, z których najważniejszą jest: Patrzcie w lustro, ale z rzeczywistym i krytycznym spojrzeniem na własną osobę.
Nie dajmy się uwięzić w klatce stylistów i modowych perfekcjonistów. Warto być świadomym, że kto chce być zbyt modny wygląda w bardzo wielu przypadkach żałośnie i nieciekawie. Jasne, że ubieramy się stosownie do okazji. Oczywiście, że przestrzegamy kanonów i konwenansów. Nie dajmy się natomiast zwariować i wybierajmy dobre samopoczucie, a nie chęć zabłyśnięcia za wszelką cenę.
Na koniec nasunęła mi się jedna koncepcja. Może i ten tekst nic nie wynosi. Może i jest banalny. Ale jest wygodny oraz dobrze się go czyta. To tak jak z ubraniami. Wolę te komfortowe i dobre niż te nie komfortowe, a niby lepsze.
Tags: suknia ślubna, suknie ślubne
This entry was posted on piątek, Grudzień 2nd, 2011 at 00:00 and is filed under Moda. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed, Both comments and pings are currently closed.